Instytucje publiczne w Polsce wobec problemu gwałtu

13.11.2014
znak_crop

Z badań przeprowadzonych przez fundację Feminoteka wynika, że działania instytucji publicznych na rzecz kobiet, które doświadczyły gwałtu są fragmentaryczne, chaotyczne, opierają się na wyrywkowej wiedzy i nie pozwalają na podjęcie tematu gwałtu w perspektywie systemowej. Brakuje instytucji wyspecjalizowanych wyłącznie do pracy z ofiarami gwałtów oraz współpracy pomiędzy rozmaitymi instytucjami i organizacjami, do których zgłaszają się zgwałcone kobiety.

W raporcie przygotowanym przez fundację Feminoteka „Dość milczenia. Przemoc wobec kobiet i problem gwałtu w Polsce” zgromadzono dostępne dane statystyczne, opinie prawne i psychologiczne dotyczące gwałtów w Polsce. Raport zawiera także ocenę działań rządu mających na celu przeciwdziałanie zjawisku przemocy seksualnej, analizę doniesień medialnych na ten temat, przykłady dobrych praktyk w zakresie przeciwdziałania gwałtom oraz inne teksty eksperckie związane z tym zagadnieniem.

Najważniejszym elementem raportu są wyniki badań jakościowych przeprowadzonych w Warszawie od czerwca do września 201 1 r. Zbadano grupy zawodowe pracujące z kobietami po doświadczeniu gwałtu: policjanci/policjantki, ginekolodzy/ginekolożki, pracownicy/pracownice instytucji i organizacji pomocowych, takich jak ośrodek pomocy społecznej, schronisko dla ofiar przemocy domowej, organizacje pozarządowe działające w obszarze przeciwdziałania przemocy, punkt interwencji kryzysowej. Drugą badaną grupą były kobiety po doświadczeniu gwałtu lub próby gwałtu oraz takie, o których nie wiadomo było, czy stały się ofiarami przemocy seksualnej. Celem badania było uzyskanie odpowiedzi na następujące pytania:

• Jak traktowany jest gwałt? Czy polskie społeczeństwo potępia i piętnuje gwałt, czy jest on traktowany pobłażliwie jako część naszej kultury, kondycji społecznej?

• Jak polskie społeczeństwo traktuje kobiety, które mają za sobą doświadczenie gwałtu lub próby gwałtu? Czy ich głos jest słyszany i szanowany w polskim społeczeństwie?

• Na ile policja, służba zdrowia i instytucje „pomocowe” działają pod wpływem stereotypów i postaw dotyczących gwałtów podzielanych przez polskie społeczeństwo? Jak działania instytucji publicznych wpływają na sytuację kobiet po doświadczeniach przemocy seksualnej oraz na sposób postrzegania i definiowania gwałtu jako zjawiska społecznego i systemowego?

Niezwykle istotną cechą podjętych przez fundację Feminoteka badań jest to, że były prowadzone zgodnie z metodologią feministyczną, tzn. podkreślały podmiotowość kobiet z doświadczeniem gwałtu zaproszonych do udziału w badaniach. Od samego początku przyświecało nam założenie, że kobiety, które doświadczyły gwałtu są najważniejszymi ekspertkami w tym temacie. Dlatego ich perspektywa patrzenia na problem podkreślona została na każdym etapie pracy nad raportem – kobiety miały wpływ na to, w jaki sposób ich wypowiedzi będą cytowane.

Badania pokazały, że mamy do czynienia z wysoką świadomością faktu, iż gwałt jest poważnym problemem społecznym. Zarówno badane kobiety, jak i przedstawiciele/ki instytucji publicznych uznają, że gwałt to doświadczenie, które jest udziałem znacznej liczby kobiet. Wszystkie grupy respondentów/respondentek były zgodne, że w większości przypadków gwałtu dokonuje osoba znana kobiecie (potwierdzają to również statystyki). Miejscem, gdzie najczęściejdochodziło do gwałtu jest zdaniem respondentów najczęściej dom lub, rzadziej, sytuacje imprezowe (kluby, imprezy domowe). Badane kobiety szczególną uwagę zwracały na społeczną funkcję tego problemu, na funkcję podtrzymywania społecznej hierarchii, relacji władzy między kobietami a mężczyznami. Jak wyraziła to jedna z respondentek: To są bardzo różni ludzie, co gwałcą, ludzie od wykolejeńca do profesora. (On wynika) nawet nie z chęci seksualnej, tylko (chodzi) o pokazanie mocy, władzy.

Duża część respondentów/ek przyznawała, że do większości gwałtów dochodzi w domu – sprawcą jest mąż, partner lub znajomy ofiary. Jednocześnie badania pokazały, że wciąż silne są stereotypy dotyczące współodpowiedzialności kobiet za gwałt. Z wyjątkiem pań, które doświadczyły gwałtu lub próby gwałtu, zdaniem większości osób badanych przez fundację Feminoteka, zarówno kobiet z grupy losowej, jak i przedstawicieli/ek instytucji publicznych – to kobieta jest odpowiedzialna za to, by do przemocy seksualnej nie doszło (dbałość o odpowiedni ubiór, unikanie ryzykownych sytuacji, miejsc itp.) oraz ponosi jej konsekwencje (konieczność radzenia sobie z problemami psychicznymi, zdrowotnymi i społecznymi). Grupą zawodową, powielającą najwięcej stereotypów na temat zgwałconych kobiet, byli lekarze i lekarki. Jedna z przedstawicielek tej grupy zawodowej uważała np. że za prawdziwe należy uznać stwierdzenie, wedle którego kobietę, która pije zbyt dużo alkoholu (i upija się) lub zażywa narkotyki należy uznać za współodpowiedzialną, jeśli zostanie ona zgwałcona. Inne dwie lekarki uważały, że prowokacyjny ubiór kobiety czyni ją współodpowiedzialnąza gwałt. Symptomatyczne, że badani lekarze/lekarki uważali/ły, że ich środowisko jest wolne od stereotypów. Z kolei przedstawiciele/lki policji mieli/ły dużą świadomość funkcjonowania stereotypów w swojej grupie zawodowej. Wśród najczęściej powielanych wymieniali/ły takie: kobieta była po alkoholu, pewnie najpierw chciała stosunku, a potem jej sięodwidziało, mąż lub chłopak nie mogą zgwałcić, to jej wina, po co tam lazła. Jeden z policjantów powiedział, że zdarzają się sytuacje, że niektórzy policjanci oglądają i komentują między sobą panie po gwałcie, ich strój, urodę itp.

Kobiety, które doświadczyły gwałtu lub próby gwałtu i miały do czynienia z policją i służbą zdrowia skarżyły się, że zostały tam potraktowane przedmiotowo. Przejawiało się to na następujących poziomach:

• odmówiono im kontroli nad ich sprawą,

• podważano ich wiarygodność,

• nie poszanowano zasad prywatności i intymności.

Z relacji poszkodowanych kobiet wynika, że od momentu zgłoszenia gwałtu nie miały zapewnionej ochrony prywatności. Na komisariacie zgłoszenie na ogół odbywało się w miejscu publicznym i ogólnie dostępnym dla funkcjonariuszy oraz osób postronnych. Zgłoszenie przyjmowała osoba, która „może”, ponieważ komisariaty nie zatrudniają osób specjalnie przeszkolonych do kontaktów z ofiarami gwałtów. Jak powiedział podczas badania jeden z policjantów: Jak kobieta trafi na kogoś wrażliwego i pracowitego, to będzie dobrze / poważnie potraktowana, ]ak nie, to ma przechlapane.

W opinii wielu respondentów/tek z instytucji publicznych (głównie z policji) kobieta nie powinna posiadać pełni kontroli nad postępowaniem w swojej sprawie o gwałt, ponieważ nie jest w pełni sił emocjonalnych. Pozbawienie zgwałconych kobiet kontroli, zdaniem respondentów/ek odbywa się dla ich dobra. Według jednego z respondentów taka osoba może być niepoczytalna lub celowo składać fałszywe zeznania: Czasem przesłuchanie prowadzi prokurator w obecności biegłego psychologa i (…) on wydaje opinię, czy zeznania sąwiarygodne, czy pokrzywdzona ma skłonnośćdokonfabulacji (…). Wcześniej biegły przeprowadza wywiad z pokrzywdzonądotyczący jej zdrowia psychicznego, czy sięleczyła, czy bierze środki psychotropowe.

Jeśli chodzi o placówki medyczne, to brakuje w nich wypracowanej samodzielnie przez służbę zdrowia infrastruktury niezbędnej do badania kobiet, które mają za sobą doświadczenie gwałtu. W szpitalach rzadko są szansę na skorzystanie z prysznica czy otrzymanie odzieży zastępczej. Nie zawsze jest możliwość rozmawiania z psychologiem/ psycholożką, czy wykonania badania w asyście pielęgniarki. W placówkach medycznych nie zawsze znajdują się pakiety kryminalistyczne do badania ofiar gwałtów.

Szokujące są wypowiedzi niektórych przedstawicieli/ek służby zdrowia, niechętnie odnoszących się do kobiet po gwałtach, uważanych za męczące przypadki” dla lekarzy, policjantów czy organizacji pomocowych.

Rekomendacje fundacji Feminoteka

Po pierwsze – z punktu widzenia redefinicji zarówno reprezentacji gwałtu, jak i postępowania w sprawach gwałtu, kluczowa jest kwestia podmiotowego traktowania kobiet i przejmowania kontroli nad działaniami policji przez kobiety. W wypowiedziach naszych respondentek widać wyraźnie przekonanie, iż to one powinny na każdym etapie podejmować decyzje na temat tego, jak dalej powinny toczyć się losy ich sprawy. Na poziomie kontaktów z instytucjami konieczność odzyskania przez kobiety kontroli przekłada się na postulat redefinicji relacji pomiędzy kobietą i instytucją. To nie kobieta stanowi w instytucji „problem”, ale instytucja powinna mieć świadomość swojej usługowej roli wobec kobiety – jej działania i procedury powinny być zaprojektowane i przeprowadzane tak, aby na żadnym etapie nie doprowadzić do uprzedmiotowienia czy wtórnej wiktymizacji.

Po drugie – w opowieściach kobiet, które mają za sobą doświadczenie gwałtu lub próby gwałtu, bardzo silnie ujawnia się potrzeba zintegrowanego systemu instytucjonalnego, który traktowałby ten problem nie z perspektywy oddzielonych od siebie działań poszczególnych instytucji, ale w ramach holistycznych działań instytucjonalnych. Takie przedefiniowanie systemu wymaga przede wszystkim spojrzenia na gwałt jako na zjawisko powszechne i istotne, które ma charakter systemowy, a nie jest indywidualnym problemem kobiety. Poważne podejście do problematyki gwałtu i przemocy seksualnej wiąże się z rozpoznaniem go jako zjawiska politycznego, które w dużej mierze jest nie tyle przestępstwem, lecz praktyką społeczną odbijającą istniejący w naszym społeczeństwie system wartości i hierarchię władzy.

Po trzecie – przełamanie postrzegania gwałtu jako tematu tabu na poziomie symbolicznym, wymaga rewaluacji podejścia do kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej, włączenia i uprzywilejowania ich głosu w publicznej debacie na temat tego problemu. Zarówno z wywiadów z kobietami po doświadczeniu gwałtu, jak i z przedstawicielami instytucji pracujących na rzecz tych osób, wyłania się obraz porządku instytucjonalnego, gdzie dominuje podejście właściwe dla społeczeństwa pobłażliwego dla gwałtu. W tej sytuacji pracownicy, których celem powinna być praca na rzecz ofiary, nie tylko wprost lub skrycie podważają wiarygodność kobiety (posądzając ją o prowokację, kłamstwo lub fabrykowanie faktów) czy obwiniają kobietę za gwałt (sugerując, iż prowokowała ona sprawcę). W szerszej perspektywie społecznej przedstawiciele policji, służby zdrowia reprezentują bardziej ogólne przekonanie społeczne, wedle którego kobieta i tylko ona jest odpowiedzialna za prewencję i unikanie gwałtu. To do niej należy dbałość o odpowiedni strój, stan trzeźwości czy unikanie niebezpiecznych miejsc. Takie podejście do osób, które stały się ofiarami gwałtu (są nieodpowiedzialne bądź głupie) odpowiada obecnemu w kulturze patriarcha I nej przekonaniu o słabości i niższości kobiet.

W szerszej perspektywie społecznej upowszechnienie przywołanej już w tym raporcie postawy charakterystycznej dla społeczeństwa wolnego od gwałtu, wymaga więc nie tylko przemian na poziomie prawa czy procedur, ale głębszych przemian na poziomie społecznym i politycznym:

1) uznania gwałtu za problem polityczny,

2) przewartościowania priorytetów i relacji społecznych tak/ aby doświadczenia kobiet uznawane były za ważne i wartościowe zarówno na poziomie praktycznym, jak i symbolicznym,

3) wprowadzenia rzeczywistej równości pomiędzy kobietami i mężczyznami,

4) potraktowania walki z seksizmem jako priorytetu na poziomie politycznym, społecznym i kulturowym 1.

 

Źródło: http://www.niebieskalinia.pl/pismo/wydania/dostepne-artykuly/5118-instytucje-publiczne-w-polsce-wobec-problemu-gwaltu

Autor: Alina Synakiewicz – absolwentka Instytutu Pedagogiki przy Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, pracownik fundacji Feminoteka.

 

Przypisy

1 Na podstawie raportu z badań przygotowanego przez Magdalenę Grabowską

 BIBLIOGRAFIA

Dość milczenia. Przemoc wobec kobiet i problem gwałtu w Polsce (2011). J. Piotrowska, A. Synakiewicz (red.), Fundacja Feminoteka, Warszawa.

Cały raport fundacji Feminoteka można pobrać w wersji cyfrowej ze strony:

http://www.feminoteka.pl/downloads/dosc_milczenia_raport2011.pdf